Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Czy OpenAI i ChatGPT to koniec tradycyjnego copywritingu?

Czy OpenAI i ChatGPT to koniec tradycyjnego copywritingu?

Każdy, kto ma do czynienia z freelancingiem, zapewne przyzna, że rok 2023 przyniósł nieoczekiwane zmiany na rynku. Technologia AI stała się bardziej dostępna dla przeciętnego Internauty, a przy tym liczne narzędzia dostępne są online za darmo. Skoro algorytmy komputerowe są w stanie tworzyć za nas grafiki i filmy, koloryzować stare zdjęcia, a nawet pisać artykuły, czyżby OpenAI i ChatGPT miało pozbawić nas pracy? A może na horyzoncie jest wizja Skynetu rodem z filmu „Terminator”?

Jak funkcjonuje sztuczna inteligencja w zakresie copywritingu?

O wyjątkowym potencjale AI (Artificial Intelligence) słyszymy nie od dziś. Koncept przejęcia części pracy człowieka przez „uczące się” maszyny narodził się jeszcze w XX wieku. Poruszał wówczas wyobraźnię pisarzy i filmowców, którzy kreowali dystopijne światy zdominowane przez komputery, ostrzegając nas przed nadmiernym wykorzystaniem technologii.

Tymczasem, w 2023 roku maszyny wciąż jeszcze nie przejęły władzy nad światem, a my nie musimy wysyłać w czasie Kyle’a Reese’a, aby ochronił Sarę Connor przed złowieszczym Terminatorem model T-800. W zamian, użytkownicy bawią się programami pokroju Dall-E, pozwalającymi stworzyć różnego rodzaju grafiki. Inni sięgają po ChatGPT – program siejący postrach wśród copywriterów.

Czy słusznie? Okazuje się, że sztuczna inteligencja w zakresie pisania treści ma przed sobą jeszcze bardzo długą drogę. O ile program wykorzystujący chatbota jest w stanie odpowiadać na pytania podstawowe, o tyle zastąpić pracownika biura obsługi klienta póki co się nie da. Algorytmy nadal nie rozumieją szerszego kontekstu, pisząc generyczne odpowiedzi i bardzo podstawowe teksty. Prawdziwy content writing nie ma z tym nic wspólnego, co postaramy się zaraz udowodnić.

Czy ChatGPT działa lepiej od content writera?

Jakiś czas temu, na stronie SEMSTORM ukazał się gościnny artykuł SEOSKY, a jego temat dotyczył różnić pomiędzy on-site SEO i off-site SEO. Tekst ten powstał pod konkretne zamówienie kreatora stron internetowych Zyro, a został napisany zgodnie z obowiązującą sztuką pozycjonowania wpisów blogowych. Wpis zawiera komplet kluczowych elementów, jakie pozwalają na odpowiednią widoczność w sieci:

  • Optymalny rozkład nagłówków H2, H3.
  • Listy punktowane i numerowane.
  • Linki do konkretnych stron zewnętrznych (backlinks).
  • Właściwe użycie słów kluczowych, targetowanych pod polskojęzycznych odbiorców.

Ponadto, artykuł powstał także w oparciu o czytelność, a więc z wykorzystaniem słów łączących, krótszych zdań i niewielkiej liczby zdań ze stroną bierną. Warto również zaznaczyć, że praca nad tego typu tekstem zajmuje około 3 godzin.

Tymczasem, platforma ChatGPT stworzona przez OpenAI pozwala generować teksty na dowolne tematy znacznie szybciej. Wystarczy parę sekund i gotowe! Czy zatem program ten jest w stanie pozbawić dziennikarzy zawodu? Sprawdźmy, zadając algorytmowi pytanie, będące tematem omawianego artykułu.

Przykładowa odpowiedź wygenerowana przez ChatGPT

Przykładowy tekst wygenerowany przez ChatGPT

Na pierwszy rzut oka, ChatGPT podał poprawną odpowiedź na zadane pytanie, od razu przechodząc do rzeczy. Czy taki tekst nadaje się do publikacji na stronie internetowej lub blogu? Cóż, wypowiedź bota pozostawia sporo do życzenia – oto największe bolączki powyższego contentu:

  • Tekst jest za krótki: wypowiedź ma zaledwie 156 wyrazów, co stanowi ledwie połowę wymaganej przez Google SEO objętości. Żeby w ogóle zacząć mówić o pozycjonowaniu, należy celować w minimalnie 300 wyrazów.
  • Zbyt gęste keywordsy: słowa kluczowe, jakie nas interesują, to „on-site SEO” oraz „off-site SEO”. Każde hasło występuje w tekście po 5 razy, co wpływa na negatywne postrzeganie contentu przez wyszukiwarki. W języku branżowym mówi się o „zbyt agresywnym pozycjonowaniu”, dającym skutki odwrotne do zamierzonych.
  • Brak nagłówków: kolejnym problemem tekstu ChatGPT jest brak podziału na paragrafy. Nawet w tak krótkim fragmencie można użyć nagłówków, które zastąpiłyby w tym przypadku listę numerowaną. Użycie H1 oraz rozkład H2 i H3 to podstawa, gdy mówimy o czytelności i przejrzystości artykułów.
  • Brak źródeł: z jakich stron korzysta algorytm, tworząc automatyczne odpowiedzi? Chat nie oferuje żadnych backlinków, ani źródeł, które potwierdzałyby stawiane przez niego tezy. W przypadku bardziej złożonych zapytań, może zatem korzystać z błędnych analiz, tworząc wręcz błędne odpowiedzi. To z kolei wpływa bezpośrednio na szkodliwość publikacji opartych w 100% na generowanych przez bota tekstach.
  • Jałowość tekstu: powyższy content jest napisany dość banalnie, nie dostarcza wnikliwych analiz, a także nie podsuwa dodatkowych rekomendacji. Można zatem stwierdzić, że tu i ówdzie chatbot przypomina sekcję FAQ, z tym, że działa w trybie live. 

Notoryczne błędy ChatGPT

Jeden z największych mankamentów tej nowoczesnej technologii dotyczy częstego zawieszania się systemu. Algorytmy nie zawsze chcą „wypluwać” odpowiedzi na zadane pytania, co potwierdza poniższy powtarzający się błąd:

Błędy OpenAi ChatGPT są notoryczne.

Czy zatem warto korzystać z technologii ChatGPT? Aktualna forma algorytmu dowodzi, że narzędzie to nie gwarantuje wysokiej jakości artykułów. Nie można mu za to odmówić czasu reakcji, gdyż kod programu funkcjonuje nad wyraz sprawnie, pomagając w szybszym pisaniu. Nic zatem dziwnego, że miliony użytkowników w ciągu ostatnich miesięcy korzystają z tego narzędzia.

Czy opłaca się stworzyć content z użyciem Open AI?

Okrzyknięty już mianem rewolucji czat udostępniony do darmowych zabaw z teksami online, to oprogramowanie, z którego deweloperzy muszą jeszcze wycisnąć więcej możliwości. Na chwilę obecną jest to ustrojstwo, które bazuje na danych dostępnych w sieci, robiąc to w dość oszczędny sposób. W efekcie, dostępna aktualnie wersja ChatGPT sprawdza się raczej w roli chatbota, niż programu, jaki zastąpi content writerów. Wielu początkujących twórców opiera jednak swoją pracę na cyfrowych generatorach tekstu, co jest poważnym błędem.

Na przestrzeni ostatnich kilku tygodni coraz szerzej mówi się o niebezpieczeństwach ChatGPT, które wynikają m.in. z danych, jakie zbiera oprogramowanie. Nie należy zapominać, że program ten jest darmowy, ale dostęp uzyskać można dopiero po założeniu konta i zalogowaniu. Wówczas, serwis zapisuje informacje dotyczące Twojego IP, lokalizacji, a także wyszukiwanych na czacie zapytań. Zamiast podawać dane poufne jak na tacy, warto skorzystać z usług profesjonalnych twórców treści internetowych.

Na tym nie koniec, gdyż wady ChatGPT dotyczą również poprawności działania samej platformy internetowej. Entuzjazm szybko mija, gdyż serwery projektu bywają przeciążone, co znacznie spowalnia poprawną obsługę. Korzystając z VPN, można spotkać się z licznymi problemami z nawiązaniem połączenia, które należy weryfikować przy pomocy Cloudfare. Zadając na czacie kolejne pytania, zdarza się także losowe wylogowanie ze strony, wynikające z rzekomego „wygaśnięcia sesji”.

Sam Altman (dyrektor generalny OpenAI), potwierdził niedawno, że na razie nie ma planów rozwoju kolejnej wersji ChatGPT 5.0. Jeżeli zatem od momentu zadebiutowania GPT 4.0 infrastruktura krytyczna projektu pozostanie bez zmian, nie możemy mówić o prawdziwej rewolucji w użytkowaniu SI. Po wstępnych zachwytach przyjdzie niedługo chwila otrzeźwienia, a biznesy (również w Polsce) zrezygnują z dalszego wykorzystania tej symbolicznej wtyczki.

ChatGPT – podsumowanie

Technologia ChatGPT to dowód na to, że sztucznej inteligencji nie trzeba się obawiać. Mowa nie tylko o łatwości użytkowania tego programu, ale również o niedoskonałościach całego projektu. Choć platforma wykazuje ogromny potencjał w szeroko pojętej generacji treści, to jednak nie jest jeszcze w stanie podrobić człowieka. Postęp w pisaniu kodu musi jeszcze skupić się na wyszkoleniu bezpiecznej aplikacji, która świadczyć będzie wysokiej jakości usługi internetowej. Póki co, „Dżi Pi Ti” i optymalizacja SEO nie idą w parze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *