AI copywriting jest do bani. Choć wiele firm upiera się, że jest inaczej, pisanie treści z AI zwyczajnie nie sprawdza się w ujęciu długoterminowym. Jasne, możesz wyprodukować setki artykułów dziennie, ale ich jakość będzie co najmniej niezadowalająca, a Twoje wyniki w zakresie SEO polecą na łeb, na szyję. W tym artykule wyjaśniam, czym jest AI copywriting i dlaczego nigdy nie zastąpi on ludzkich umiejętności w zakresie pisania tekstów.
Co to jest AI copywriting?
Pisząc ten artykuł, przeglądam właśnie najnowsze wpisy na Reddicie w subreddicie r/copywriting. Tematyka z zakresu „czy AI zabierze nam pracę” często jest tam poddawana pod dyskusję, a niektórzy użytkownicy narzekają wręcz, że w 2026 roku nie potrafią znaleźć nowych klientów. Pod jednym postem trafiłem na klarowne wyjaśnienie tego problemu: AI zabija zapotrzebowanie, gdyż jeden copywriter jest w stanie wykonać pracę czterech osób, co oznacza pomniejszenie rynku o trzy miejsca pracy.
Z moich prywatnych obserwacji wynika jednak coś zupełnie innego. Wiele firm po prostu zachłysnęło się narzędziami generatywnej sztucznej inteligencji i zamiast zlecać pracę profesjonalnym autorom, sięga po wątpliwej jakości AI copywriting. Pojęcie to bardzo łatwo wyjaśnić, gdyż dotyczy treści napisanych całkowicie przez duże modele językowe, takie jak ChatGPT od OpenAI, Google Gemini czy Claude od Anthropic.
Story time: jak AI copywriting „zabił” widoczność
Story time! Pamiętam rozmowę z jednym z moich klientów, który zadzwonił do mnie jakoś na początku 2023 roku, aby pochwalić się swoim najnowszym odkryciem. Pracowałem wówczas nad kilkoma jego projektami, pisząc artykuły na bloga, opisy produktowe oraz treści ogłoszeń. Usłyszałem wówczas w słuchawce, że gość nie potrzebuje już moich usług, bo zarejestrował się na stronie ChatGPT i zatrudnił do biura dwie dziewczyny, żeby ogarniały mu treści AI.
W 2023 roku modele GPT stawiały dopiero pierwsze kroki, a wkrótce sam dołączyłem do grona kilkunastu polskich ekspertów językowych, którzy testowali i uczyli popularne LLM-y w zakresie poprawności leksykalnej, stylistycznej, gramatycznej oraz kontekstowej. Przygoda ta trwała przez 2 lata, po czym i tutaj do głosu doszły oszczędności, które doprowadziły do zamknięcia projektu.
W międzyczasie, gdzieś w połowie roku 2024, wspomniany klient znów się do mnie odezwał. Okazało się, że półtoraroczna przygoda z zatrudnieniem dwóch copywriterek AI kosztowała go ponad 120 tysięcy złotych, a obroty rok do roku spadły o ponad 30%, przy czym większość przychodów generowali i tak stali kontrahenci, którzy współpracowali z nim od lat. Umowy zlecenia wygasły, a mój były klient wrócił do zamawiania tekstów w 100% napisanych przez człowieka.
Morał z tej historii jest bardzo prosty i ponadczasowy: copywriting AI prowadzi niechybnie do klapy finansowej. Wyszukiwarki nie chcą pozycjonować treści AI, odbiorcy takich tekstów czują, że zostały one napisane przez maszynę, a braki w SEO i czytelności skutkują spadkiem obrotów.
Jak zawodzi AI w copywritingu?
Natknąłem się na badania, z których wynika, że blisko 80% copywriterów korzysta z AI. Czy to coś złego? To zależy. Jeżeli twórca treści nie pisze samodzielnie, lecz bazuje na odpowiedziach „wyplutych” przez LLM, to nie zasługuje na pochwałę. Jeśli natomiast copywriting AI ma tylko pomagać w odblokowaniu pomysłowości i kreatywności, to znak, że spełnia swoje podstawowe zadanie.
Sztuczną inteligencję należy traktować jako narzędzie wsparcia, a nie sposób na zastąpienie ludzkiego talentu w pracy. Tym bardziej że pisanie z AI charakteryzuje się pewnymi elementami, które znacząco obniżają jakość treści. Jak rozpoznać treści generowane przez sztuczną inteligencję? To bardzo proste:
- Ogólnikowy ton wypowiedzi: brak subiektywnych spostrzeżeń, emocji, odwołań do kultury oraz ironii to znak rozpoznawczy tekstów wygenerowanych w aplikacjach LLM.
- Zmyślanie i niezrozumienie kontekstu: tak zwane halucynacje, czyli tworzenie nieprawdziwych treści, to nadal istotny wyznacznik, że autorem artykułu nie jest człowiek.
- Brak oryginalności: o ile teksty mogą brzmieć logicznie, o tyle brakuje im oryginalnych cytatów i źródeł, a zawarte w tekście linki są zmyślone lub nie na temat.
Do tego dochodzą też kwestie techniczne tekstów AI, takie jak pauza typograficzna, często nazywana podwójnym myślnikiem (—). To swoisty znak rozpoznawczy treści z ChatGPT. No i jeszcze jeden klasyk gatunku, czyli artykuły rozpoczynające się od „W dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie”.
Copywriting AI kontra ludzki talent
Czy warto inwestować w copywriting oferowany przez profesjonalistę? Może jednak lepiej zaoszczędzić i spróbować napisać artykuł z AI? Każdy powinien odpowiedzieć sobie sam, biorąc pod uwagę nie tylko kwestie finansowe, ale też etyczne, technologiczne i jakościowe. Poniżej przygotowałem krótki porównanie AI copy oraz tego, co oferuje prawdziwy copywriter.
| Kryterium | Copywriter | AI |
| Ton wypowiedzi | Dostosowany do potrzeb klienta (naturalny, ludzki, przekonujący) | Ogólnikowy i powtarzalny, nawet po określeniu stylu w prompcie |
| Cel treści | Jasno określony od samego początku, dążący do konkluzji | Często nietrafnie opisany, może zmieniać się na przestrzeni tekstu |
| Jakość tekstu | Wysoka (poparta researchem, źródłami, cytatami, linkami) | Średnia (zbyt generalne, niezbyt głębokie teksty) |
| Dopasowanie stylu | Dobre (powtarzalny głos firmowy na przestrzeni wielu artykułów) | Złe (jeden prompt może wygenerować kilka różnych stylów wypowiedzi) |
Czy w 2026 roku copywriter i AI mogą współistnieć? Podobno w 2025 roku już 60% treści online powstawało z użyciem sztucznej inteligencji. Mam wrażenie, że idealnym rozwiązaniem jest wypośrodkowanie potrzeb klientów – część powtarzalnych i prostych zadań może przejąć sztuczna inteligencja, natomiast bardziej skrupulatne i szczegółowe treści powinny być pisane przez człowieka.
Zalety i wady copywritingu AI
No dobra, bo ktoś zaraz uzna, że jestem marudą, który nie widzi niczego dobrego w sztucznej inteligencji. Przeanalizowałem popularne narzędzia LLM, które wykorzystywane są do tworzenia treści, aby podsumować kluczowe wady i zalety AI copywritingu.
Zacznijmy od mocnych stron AI copywritingu:
- Szybkość: czas oczekiwania na artykuł AI mieści się w przedziale od kilku do kilkudziesięciu sekund, podczas gdy copywriter potrzebuje co najmniej jednego dnia na przygotowanie artykułu.
- Różnorodność tematyczna: duże modele językowe mają podpięte ogromne bazy danych, co pozwala im wypowiadać się na każdy temat (poza tematami uznanymi przez ich twórców za kontrowersyjne i niewłaściwe).
- Oszczędności finansowe: jeden człowiek obsługujący modele AI jest w stanie wykonać tyle samo zadań, co czterech ludzi niewspomagających się sztuczną inteligencją, co prowadzi do cięć wydatków firmowych.

ChatGPT jest zawsze gotowy do działania. Na przeciwległym biegunie znajdują się jednak jego (i jego konkurentów) kluczowe ograniczenia:
- Słaba oryginalność i kreatywność: treści pisane przez AI są w dużej mierze powtarzalne, gdyż bazują na ograniczeniach baz danych, co prowadzi do niezbyt oryginalnych i kreatywnych treści.
- Nieznajomość niuansów: duże modele językowe nie są na bieżąco z odniesieniami do kultury krajowej, brakuje im prawdziwej emocjonalności i często robią błędy wynikające z dosłownych tłumaczeń z języka angielskiego.
- Penalizacja przez Google: choć polityka googlowska dot. copywritingu AI nieco się zmieniła, wciąż niskiej jakości treści są spychane w dół wyników wyszukiwania.
Czy copywriting AI się opłaca?
Nie.
Sztuczna inteligencja ma pomagać, ale nie może zastępować człowieka. Nawet jeżeli używa się AI w copywritingu do prostych czynności, to i tak trzeba edytować produkowany przez LLM-y slop. Indywidualny styl wypowiedzi Twojej marki jest zbyt cenny, by powierzać go w ręce bezdusznej maszyny.
Choć w przyszłości algorytmy mogą stawać się coraz bardziej zaawansowane, wciąż będą ograniczone przez wytyczne ludzi, jacy sprawują nad nimi kontrolę. Prawdziwy copywriter oferuje zatem nieocenioną wartość dodaną, ponieważ ogranicza go jedynie wyobraźnia.
Dlatego, jeżeli chcesz osiągać sukces w gąszczu słabych treści AI, wybierz rozsądnie: zamów usługi copywritingu. Ludzkiego, nie maszynowego.
Views: 0