Przejdź do treści

Koniec SEO i copywritingu? Wnioski z Google I/O 2026

Internet zapłonął po zorganizowanym niedawno Google I/O 2026. Oto bowiem ogłoszono coś, co wielu użytkowników X/Twittera uznało za koniec SEO i copywritingu. Otwierasz lodówkę, a tam… tak, tak, znowu wszystkiemu winne jest AI. Gigant z Mountain View zapowiedział zmianę, która dotknie sposób prezentacji wyników wyszukiwania w swojej wyszukiwarce. Pierwszeństwo w wyświetlaniu odpowiedzi będzie miał wbudowany duży model językowy, czyli LLM. Pora pakować manatki? Nic bardziej mylnego.

Co ogłoszono podczas Google I/O 2026?

Tegoroczne Google I/O było chyba jednym z najnudniejszych przedsięwzięć z tej serii od lat. Eksperci z branży IT w sumie spodziewali się ogłoszeń, jakie zaprezentowano podczas specjalistycznych paneli i konferencji, a jedno z nich dotyczyło zmiany sposobu rozumowania optymalizacji pod kątem wyników wyszukiwania. Internetowi siewcy fermentu zinterpretowali te informacje na swój sposób: SEO umarło, to koniec SEO i copywritingu, pora chwytać za łopaty i do roboty!

Spokojnie. Tradycyjne SEO żyje i ma się dobrze. Po prostu delikatnie ewoluuje, co nie powinno nikogo dziwić.

AI Overview przejmuje kontrolę? Czy Przegląd od AI zabija SEO?

Wszystkiemu – jak zwykle w ostatnich 2-3 latach – winne jest AI. A właściwie to nie tyle AI, co fascynacja małego promilu ludzi odpowiedzialnych za wdrażanie slopowych innowacji na rynek. Raz po raz jeden z liderów na rynku generatywnej sztucznej inteligencji, czy to Google, czy Microsoft, OpenAI, a ostatnio również Anthropic, ogłasza coś, co ma dokonać pełnego przebiegunowania naszego życia.

W ten sposób doczekaliśmy się rewelacji podczas Google I/O 2026. CEO tego internetowego hegemona, Sundar Pichai, ogłosił przestawienie wyników wyszukiwania w przeglądarce, dając pierwszeństwo odpowiedziom generowanym przez AI. Czyli w sumie nic nowego, gdyż już teraz funkcja AI Overview, czyli Przegląd od AI, wpierana przez Google Gemini, wyświetla się nad listą klasycznych wyników wyszukiwania:

Koniec SEO i copywritingu? Przegląd od AI w wynikach wyszukiwania Google.

Sundar Pichai twierdzi, że z funkcji AI w przeglądarce korzystają 2 miliardy użytkowników, podczas gdy aplikacja Gemini (swoją drogą pełna slopu i biased b.s.) jest używana przez 450 milionów osób. Jak tu nie korzystać z AI Overview, jeżeli funkcja ta sama narzuca się podczas korzystania z przeglądarki Google?

Na szczęście istnieją przeglądarki, które nie narzucają się z odpowiedziami generowanymi przez LLM-y. Przykładowo, w DuckDuckGo istnieje opcja Search Assist, ale skorzystanie z niej wymaga kliknięcia przycisku, który wygeneruje krótkie podsumowanie na podstawie najpopularniejszych wyników wyszukiwania:

Funkcja AI Search Assist w przeglądarce DuckDuckGo - alternatywa dla Google.

Wracając do zapowiadanego rozwoju funkcji Przeglądu od AI, to właśnie ta informacja miała być gwoździem do trumny podobno już dawno umierającej optymalizacji. Wieszczony koniec SEO i copywritingu raczej jednak się nie wydarzy, a generatywna sztuczna inteligencja tylko delikatnie zmieni sposób podejścia do pisania treści i pozycjonowania.

Jak Google AI Overview zmieni SEO w 2026 roku?

Pytanie o koniec SEO pojawia się często w przypadku, gdy dotychczasowe metody optymalizacji zaczynają zawodzić. W tym kontekście nic nie trwa wiecznie – trendy przychodzą i odchodzą. Tak było z używaniem słów kluczowych w mianowniku, wydawaniem setek tysięcy złotych na Google Ads, a także masowym wykorzystywaniem backlinków. Dziś najnowszym trendem jest AI i to ona ma największy wpływ na strategię pozycjonowania treści w wynikach wyszukiwania.

Czy SEO ma sens w dobie sztucznej inteligencji? Tak, ale wymaga innego podejścia do tematu. Optymalizacja przestaje być celem samym w sobie, a staje się narzędziem pośrednim do uzyskania cytowań w systemach GenAI. Kiedy bowiem spojrzysz na odpowiedzi generowane przez AI Overview Google’a, albo podobną funkcję asystenta w swojej przeglądarce, zobaczysz tam linki do stron internetowych. Pojawienie się tam jest teraz nowym wyznacznikiem pozycji w czołówce SERP.

Zmiana ta nie jest niczym nowym, gdyż asystenci generatywnej sztucznej inteligencji podpięci są do wyszukiwarek już od jakiegoś czasu. Nowe zasady SEO w 2026 roku są zatem scalone z funkcjami AI i wymagają odejścia od przestarzałych metod pozycjonowania:

  • Budowanie linków niskiej wartości: popularny jeszcze niedawno link building zakładał uzyskanie dużej liczby odnośników, co miało zwiększać wiarygodność treści. Dzisiejsze funkcje AI szybciej skanują treści na stronach internetowych, więc przeglądarki są w stanie błyskawiczne ocenić, czy linki są jakościowe i działające.
  • Nadużywanie słów kluczowych: pamiętam zlecenia sprzed 5-6 lat, kiedy klienci wysyłali długie listy słów kluczowych i oczekiwali, używania ich w większości nagłówków i akapitów. Dziś nadużywanie keywordsów nie sprzyja optymalizacji, a znacznie lepiej oceniana jest czytelność i humanizacja, czyli brak AI slopu.
  • Gonienie za pozycjonowaniem TOP 1: tradycyjne SEO zakłada konieczność wypozycjonowania strony na szczycie listy wyników wyszukiwania. Tymczasem nowe zasady SERP faworyzują odpowiedzi generowane przez AI, więc kluczem do sukcesu jest cytowanie przez asystenta wyszukiwarki, a nie bezczynne panowanie na pierwszym miejscu.

Sukces SEO w 2026 roku polega zatem na działaniu odwrotnym do przedstawionych powyżej czynników. Nie ma sensu zalewać treści linkami do zewnętrznych witryn, upychać frazy kluczowe w każdym zdaniu, a także wylewać siódme poty tylko po to, by znaleźć się na szczycie wyników SERP.

AI jako trend dominujący w Google oznacza koniec SEO?

W kontekście Google I/O 2026 warto wspomnieć też o innych nowościach, jakie ogłoszono podczas tego wydarzenia. Bardzo dobrze podsumowała to redakcja CNET, co widać na załączonym zrzucie ekranu z ich strony:

Wszystkie nowości AI z Google I/O 2026: koniec SEO?

Jak widać, spośród 12 nagłówków aż 8 dotyczy bezpośrednio innowacji AI od Google. W tym momencie warto oddać głos komuś, kto na co dzień zajmuje się nowoczesnymi technologiami – polecam vlog Kuby Klawitera dotyczący tegorocznego I/O.

Koniec SEO i copywritingu odroczony

Na razie zarówno copywriterzy, jak i eksperci od SEO, mogą spać spokojnie. Rok 2026 jest w pewien sposób szczególny, gdyż coraz więcej firm szuka sposobów na oszczędności, rezygnując z profesjonalnych usług copywritingu i SEO. Wszyscy chcą wszystko robić samodzielnie. To znaczy, nie tyle samodzielnie, ile za pomocą narzędzi AI. Giganci technologiczni, tacy jak Google, tylko dolewają oliwy do ognia, regularnie publikując nowe wersje swoich aplikacji, przez co sieć codziennie zalewana jest kolejnymi przykładami niskiej jakości slopu.

W tym kontekście zostawiam Cię, drogi Czytelniku, z poniższym wpisem z x.com:

Koniec SEO dzięki AI? Wręcz przeciwnie.

Claude, tak szeroko reklamowany jako remedium na wszystkie bolączki współczesnych użytkowników Internetu, to kolejny przykład nikomu niepotrzebnego slopu. Nadużywanie generatywnej sztucznej inteligencji, przepłacanie za najwyższe modele niczym jedyna żyjąca polska noblistka, a do tego zawierzenie swoich poufnych danych pod opiekę algorytmów – nie chcę być złym prorokiem, ale nie widzę możliwości, by AI miało nas przed czymkolwiek uratować.

Tym bardziej że narzędzia AI nie powstały po to, by odpowiadać na realne problemy w Internecie. To one tworzą problemy, które następnie musimy rozwiązywać my – ludzie.

I niech tak zostanie. Jak najdłużej. AI mówimy zdecydowane: NIE.

Views: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *